* * * [napisz mi coś życiowego]
Napisz mi coś życiowego
Może narysujesz baranka
Pozwolisz uwierzyć w baobaby
I nie umierające wulkany energii
Zakopane w złożach nadziei
Może zapoznasz mnie z różą
Pozwolisz poprowadzić z nią rozmowę
Konwersację
A może polemikę
Przecież ja i one to dwa światy
Zrodzone z różnych ziaren
Powoli baranki zamieniają się w bezsenność
Róże w ilość kolców
Gdzieś na plecach wyrastają baobaby problemów
Wulkany tragedii wybuchają
A Mały Książę powoli macha mi na pożegnanie
Ręką zrodzoną przez sen
Odchodzi
Już nie będziemy gadać
Powoli urywa się nasza więź
Nie rozumiem już go
Zaczyna się dziwnie zachowywać
Potem przyszedł ostatni raz
Usiadł na kawałku prześcieradła
Podarował obrazek z barankiem
Ostatnia rzecz jaka mi po nim pozostała
Drogi Książę wróć
Pozwól mi wiecznie być dzieckiem
Mały Książę nie słucha
Odchodzi bo wie
Że koleją rzeczy naszego życia
Dorośleję
Narysuj mi baranka pozbawionego dzwonka
Ze złota na wełnianej szyi
Pozwól mi widzieć baranka
Wierzyć w gadające róże
Patrzeć przez ściany do wnętrza
Pudełek i serc
Pozwól wiecznie być dzieckiem