Dla M.

Dla M. * * * Złota kula na niebie powoli przetacza się na zachód Ciało zaczyna mi płonąć Widzę nas razem w pokoju, słyszę muzykę w oddali Zamknięta w twoich ramionach Odpływam w świat marzeń i pożądania. Czuję jak cała płonę i serce łomocze jak szalone Usta wilgotne choć spragnione W głowie myśli bezładne, obrazy szalone I to narasta, narasta ..... Och, proszę Obejmij mnie mocno, aż do bólu Którego pragnę tak bardzo jak Ciebie I nagle ....... rozkoszne ciepło I cisza Zastygłe nasze ciała w bezruchu Spokojność myśli, spłycenie oddechów Nie, jeszcze nie odchodź, proszę Wciąż mam ciebie ogromny niedosyt. 24 / 25 lipca 2001 Ewa

<< wroc